• 0_wielkatw.jpg
  • 2_duszpasterze.jpg
  • 3_stanislaw.JPG
  • 4.jpg

Uroczystość św. Wojciecha, biskupa i męczennika, patrona Polski

Święty Wojciech przyszedł na świat w czeskich Libicach ok. roku 956. Był jednym z siedmiu synów swych rodziców, po których dziedziczył świetne korzenie – po ojcu saskie, natomiast po matce z rodu Przemyślidów. Od młodych lat Wojciech chciał nawracać pogan. Uczył się dobrze i dorastał w duchu nauki i pobożności prawdziwej, która objawiała się restrykcyjnym przestrzeganiem Słowa Bożego i dogmatów. W celu sfinalizowania swego związku ze stanem duchownym Wojciech udał się do Rzymu, by zasilić szeregi braci benedyktynów. Później, za sprawą wydarzeń w Czechach, gdzie wyglądano go, Wojciech powrócił do swej ojczyzny, zakładając klasztor w pobliżu Pragi. Pracę chrystianizacyjną następnie podjął na Węgrzech, gdzie wysłał swych współbraci zakonnych.

Następnie Wojciech udał się do Polski w roku 996, spotkawszy się z serdecznym przyjęciem przez Bolesława Chrobrego, który przewidział dla niego misje dyplomatyczne. Święty Wojciech oświadczył wówczas, że pragnie nawracać pogan. Wobec tego Bolesław Chrobry dał św. Wojciechowi osłonę złożoną z 30 wojów, z którymi to miał udać się na misję do Prus. Pierwszym miejscem, jakie wtedy odwiedził był Gdańsk. Święty Wojciech podjął tymczasem decyzję o oddaleniu wojów, by misja nie wyglądała na wojenną, a to według źródeł okazało się zgubne. Nie udało się dotąd ustalić dokładnego miejsca męczeństwa, ale wiadomo, że na widok pielgrzymującego z Pismem Wojciecha głoszącego im Słowo, Prusacy postanowili skrócić misję Wojciecha po swojemu. Przyjmuje się dziś, że wówczas to dnia 23 kwietnia, roku 997, w piątek, pogański kapłan na czele ze zbrojnymi zadał mu pierwszy cios. Następnie 6 włóczni ugodziło go śmiertelnie. Na koniec odcięto głowę Świętego i wbito ją na żerdź. Wojciech miał wówczas zaledwie 40 lat.

Król polski wykupił z rąk Prusaków ciało Wojciecha za srebro, które miało ważyć tyle co ciało. Jak wiadomo, wszedł w ten sposób w posiadanie bardzo cennych relikwii, które umieszczono w Gnieźnie. Niemal natychmiast z rozkazu poinformowanego o tym cesarza Ottona III, który był przyjacielem Wojciecha, spisano jego żywot, co zostało z kolei motywem wiążącym, by uznać go osobą świętą, w roku 999. Towarzyszył temu cesarski nakaz czczenia Świętego dokładnie w ustalonym dniu jego śmierci. Rok później, miał miejsce sławny zjazd gnieźnieński, kiedy to dzięki obecnym tam relikwiom Wojciecha utworzono metropolię gnieźnieńską, z trzema biskupstwami – w Krakowie, we Wrocławiu i w Kołobrzegu. Niektóre spośród relikwii Świętego cesarz Otton III umieścił w Akwizgranie, a część w Rzymie (za: zyciorysy.info).